Media

Obchody 60-lecia CENTROSTAL S.A. Kiecle
2008-12-08 14:17

CENTROSTAL hucznie obchodził 60-lecie istnienia

Jak na raczej sędziwy wiek, spółka prezentuje się dość żwawo, żeby nie powiedzieć, iż przeżywa nawet drugą młodość. Akurat w biznesie im ktoś dłużej funkcjonuje, tym lepiej dla jego marki, doświadczenia i pozycji na rynku. 

Centrostal Kielce to w swojej branży niekwestionowany lider, więc i podczas uroczystych obchodów 60-lecia było co świętować. A urodziny okazały się huczne. Podzielono je na dwie części: pierwsza była dla zaproszonych kontrahentów, odbyła się w kieleckim hotelu Łysogóry, a druga dla pracowników, którzy świętowali na zamku rycerskim w Sobkowie.

Spotkanie w Łysogórach poprowadził znany kielecki wodzirej Wit Chamera. Prezes firmy Andrzej Bryk oraz przewodniczący rady nadzorczej Jacek Wadiak nakreślili gościom rys historyczny Centrostalu Kielce i podziękowali wszystkim za współpracę.

Prezes Centrostalu Kielce Andrzej Bryk (drugi od lewej) wręczał kontrahentom podczas jubileuszu specjalne statuetki Żelazny Partner (archiwum)

Następnie zaproszono na scenę dyrektora ds. handlowych, Renatę Furmanek i rozdano klientom dwadzieścia statuetek Żelaznego Partnera za wieloletnią współpracę. Ponadto wyróżniono wyjątkową płaskorzeźbą trzy firmy za współpracę na innych płaszczyznach.


16 - kilogramowy tort przygotowany na jubileusz firmy

Po uroczystości goście zostali zaproszeni na obiad, a potem rozpoczęły się tańce. Na salę wjechał imponujący 16-kilogramowy tort z logo firmy. Ale to nie był koniec atrakcji, bo po konsumpcji tych słodkości na scenie wystąpił Kabaret Skeczów Męczących. Impreza trwała do późnej godziny, a w jej trakcie goście brali udział w licznych  konkursach i zabawach.

Równie barwna okazała się impreza dla pracowników firmy, zorganizowana na zamku rycerskim w Sobkowie. W imprezie brali udział wszyscy pracownicy firmy, zarówno z oddziału w Kielcach, jak i z Rzeszowa, Radomia, Pabianic, Sandomierza, Warszawy i Ostrowca Świętokrzyskiego.

Prezes Andrzej Bryk okazał się człowiekiem z dużym poczuciem humor. Zaskoczył wielu pracowników, wjeżdżając na dziedziniec zamku… karetą. Wszystkich gości przywitał strzał z armaty. Po krótkiej części oficjalnej, na jakiej wyróżniono pracowników o najdłuższym stażu, rozpoczęły się rycerska uczta i huczna zabawa.

Źródło: Echo Dnia echodnia.eu